O bankach mówiono i mówi się wiele, tak że czasem trudno oddzielić fałsz od prawdy. Jest jednak jedna rzecz, która jest zawsze prawdziwa w stosunku do nich, można by rzec – o ironio – bankowo pewna. Mianowicie: banki nie odpuszczają swoich pieniędzy. Kredyty i pożyczki trzeba spłacać, prowizje należy uiszczać. Tych kwot banki dochodzą na wszelkie – prawnie dopuszczalne – sposoby. Gdy tradycyjne środki zawodzą, banki nierzadko sprzedają swoje wierzytelności innym podmiotom, np. funduszom. Tego rodzaju firmy windykują dawnych klientów banku nierzadko przez wiele lat.
Dla takich osób banku mamy jedną radę: warto policzyć lata między zawarciem konkretnej umowy z bankiem, a co jeszcze bardziej istotne – trzeba sprawdzić, kto dochodzi wierzytelności przysługującej pierwotnie bankowi. Możliwe jest, że ktoś prowadzi z ramienia banku windykację kwot, których już nie trzeba spłacać… na przykład, na podstawie bankowych tytułów egzekucyjnych.
W obecnej rzeczywistości prawnej niemożliwe jest już wystawianie bankowych tytułów egzekucyjnych (tzw. BTE) na podstawie art. 1 ust 4 ustawy z dnia 25 września 2015 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.z. 2015 r. poz 1854, dalej: ustawa zmieniająca) wydanej w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (wyrok TK z dnia 14 kwietnia 2015r. P 45/12) uznającego BTE za niezgodne z Konstytucją. Nie oznacza to jednak, że wraz z odebraniem bankom tego uprawnienia, temat ten ucichł całkowicie.
Na mocy bowiem art. 11 ust 3 ustawy zmieniającej, bankowy tytuł egzekucyjny, któremu nadano klauzulę wykonalności na podstawie przepisów sprzed noweli, zachowuje nadal moc tytułu wykonawczego. Wobec tego, stanowi ciągle ważny tytuł do prowadzenia egzekucji i pociąga za sobą wszelkie skutki procesowo i materialno-prawne, w tym – przerywa bieg przedawnienia (na podstawie art. 123§1 pkt 1 Kodeksu Cywilnego w zw. z art. 96-98 prawa bankowego sprzed nowelizacji), służąc jednocześnie jako szybki i wygodny sposób odzyskiwania wierzytelności.
W tym miejscu jednak trzeba zadać pytanie, czy tylko i wyłącznie banki mogą korzystać nadal z dobrodziejstw BTE. Wierzytelność stwierdzona bankowym tytułem egzekucyjnym, opatrzonym w klauzulę wykonalności, może być, tak jak i każda inna wierzytelność, przeniesiona na cesjonariusza (art. 509§2 k.c.) w kształcie prawnym istniejącym w momencie cesji (Czachórski, Zobowiązania, zarys wykładu, Warszawa, 2007, s. 397), w tym: przedawnione lub nie.
Nie można przy tym zapominać, że bankowe tytuły egzekucyjne przysługują – a raczej przysługiwały – tylko i wyłącznie bankom (Uchwała SN z dnia 2 kwietnia 2004 r. III CZP 9/04 OSNC z 2005 nr 6, poz. 98 z dnia 22 lutego 2006, S. Włodyka Prawo umów handlowych System Prawa Handlowego tom 5, Warszawa, 2014, s. 938). Z tego też względu pojawia się wątpliwość, czy cesjonariusz bankowej wierzytelność, sam nie będący bankiem, może powoływać się na przerwanie biegu przedawnienia z bankowego tytułu egzekucyjnego.
Takie też zagadnienie prawne zostało podniesione do rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy (Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2016 roku III CZP 29/16). Pytanie prawne wystosował Sąd Okręgowy, rozpoznający apelację w sprawie, w której Cesjonariusz wierzytelności bankowej (fundusz) wytoczył powództwo przeciwko osobom fizycznym z tytułu nabytej przez siebie czynności bankowej. Sąd Okręgowy powziął wątpliwość, czy cesjonariusz może powołać się na bieg przedawnienia względem banku – cedenta.
Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi przeczącej. Powołując się na bogate orzecznictwo, zważył, że „skutki prawne postępowania egzekucyjnego wszczętego na podstawie bankowego tytułu wykonawczego związane są (…) tylko z podmiotami w nim uczestniczącym na podstawie tego tytułu w granicach podmiotowych i przedmiotowych ukształtowanych treścią klauzuli wykonalności”. Wynika to z natury i funkcji szczególnego tytułu, jakim jest bankowy tytuł egzekucyjny. Przysługuje ona właśnie tylko i wyłącznie bankom i tylko na ich rzecz może zostać nadana klauzula wykonalności na BTE.
Z tego względu przerwanie przedawnienia, dokonane wskutek nadania klauzuli wykonalności na bankowy tytuł egzekucyjny z inicjatywy banku, jest ważne tylko i wyłącznie pomiędzy pierwotnym wierzycielem i jego dłużnikiem. Cesjonariusz od początku nie mogący wydawać BTE nie ma prawa powoływać się na skutek przerwania przedawnienia.
Taki właśnie tok rozumowania skłonił Sąd Najwyższy do przyjęcia uchwały, iż:
„Nabywca wierzytelności niebędący bankiem nie może powoływać się na przerwę biegu przedawnienia spowodowaną wszczęciem postępowania egzekucyjnego na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego zaopatrzonego w klauzulę wykonalności”.

Warto zastanowić się nad skutkiem omówionej uchwały. Ograniczy ona zasadniczo obrót wierzytelnościami bankowymi opatrzonymi w BTE – w zasadzie znaczna część takich wierzytelności będzie sprzedawana de facto jako wierzytelności przedawnione. Natomiast wzmocni się zasadniczo pozycja dłużników bankowych. Bieg lat może dla nich okazać się zbawienny, a roszczenia względem nich – bezzasadne. Z drugiej strony być może dalszym skutkiem uchwały będzie wzmożony obrót wierzytelnościami pomiędzy samymi bankami? Na pewno jednak uchwała ta, ze względu na jej wiążący charakter, nie przejdzie bez echa.

Zobacz naszą pełną ofertę: oddłużanie