Precyzyjne, jednoznaczne i zrozumiałe dla klientów czynniki wpływające na wysokość zaciąganego zobowiązania (np. kredytu frankowego) są podstawą określania Banków jako instytucji zaufania publicznego. Ale czy na pewno tak jest?

Jak orzecznictwo i praktyka pokazuje, Banki niejednokrotnie stosują w umowach postanowienia, które godzą w dobre obyczaje kredytobiorców, rażąco naruszając ich interesy. Dzieje się tak w przypadku stosowania przez Banki m.in. własnego kursu walut obcych albo klauzul dotyczących zmiany oprocentowania. Jednostronnie, arbitralnie ustalanie kursów walut obcych czy wysokości oprocentowania w oparciu o czynniki, które są niejawne, jednostronnie ustalane przez Bank a ponadto niezrozumiałe dla przeciętnego kredytobiorcy, których katalog zdaje się być otwarty nie zasługują na aprobatę, jako że Bank jest profesjonalistą w zawieraniu umów kredytowych i powinien dochować uczciwości i czynić zadość szeroko rozumianym zasadom współżycia społecznego.

Ta swoista symbioza prowadzi do niepożądanych zachowań rynkowych, bowiem kredytobiorca nie ma faktycznego wpływu na ostateczną wysokość zaciągniętego kredytu, uwzględniając wszystkie koszty i odsetki. To jest przyczyna występowania przez klientów-konsumentów (ale nie tylko) z powództwem do sądu przeciwko Bankom. Wystąpienie do sądu może prowadzić do orzeczenia, że umowa kredytu bankowego jest nieważna. A konsekwencje takiego orzeczenia są dla kredytobiorcy najbardziej korzystne, aczkolwiek niezwykle ostrożnie przyjmowane przez sądy. Z dniem prawomocności  orzeczenia uznającego umowę kredytu za nieważną traci ona byt a kredytobiorca może uchylić się od konieczności spłacania kolejnych rat. Wynika to z faktu, że skoro umowa jest nieważna to przyjmuje się fikcję, że nigdy nie doszło do jej zawarcia – nie ma obowiązku zwrotu kolejnych rat kapitałowo-odsetkowych na rzecz Banku.

Sądy niejednokrotnie wydawały orzeczenia, w uzasadnieniach których wprost wskazano, że Banki w umowach kredytów stosowały i nadal stosują postanowienia niedozwolone. Niezwykle trudno jest przytoczyć wszystkie z orzeczeń, ale warto wejść na stronę Rejestru Klauzul Niedozwolonych prowadzonego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i wpisać w wyszukiwarce pozycje np. nr 3178, 3179 czy 5743 i poznać szczegóły przykładowych klauzul niedozwolonych.

Przede wszystkim nieokreśloność czynników uzasadniających zmianę oprocentowania, kryteria wzrostu/spadku, odstępów czasowych dokonywanych zmian czy adekwatność i zasadność ich wprowadzania stają się przyczyną unieważniania umów kredytowych. Banki nie mogą przerzucać na kredytobiorców ryzyka i  ciężaru finansowego związanego z ich wewnętrzną polityką i działaniami. Poprzez jednostronne ustalanie wysokości oprocentowania zmiennego Banki (poza niedozwoloną korzyścią) otrzymują pełną swobodę decyzyjną: czy zmienić oprocentowanie, w jaki sposób, w jakim kierunku. Częstokroć w umowach pojawiają się ogólne postanowienia pozwalające dokonać zmiany oprocentowania, jednakże podkreślenia wymaga, że ustawodawca w art. 69 ust. 2 pkt 5 Ustawy prawo bankowe stanowi, że „Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany”. Jeżeli umowa kredytu nie zawiera na piśmie postanowienia dookreślającego warunki zmiany oprocentowania to możliwym jest aby umowa kredytu została uznana przez sąd za nieważną, jednak wymaga to analizy stanu faktycznego a przede wszystkim treści umowy zawartej między kredytobiorcą i Bankiem.

Zobacz naszą pełną ofertę: umowy

Michał Grabowski

Michał Grabowski

Aplikant adwokacki w Kancelarii Pirożek & Pirożek

Aplikant adwokacki przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Katowicach. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego. W Kancelarii zajmuje się głównie prawem cywilnym, gospodarczym i karnym. Obronił pracę magisterską na temat czynów zabronionych na sportowych imprezach masowych pod kierunkiem dr hab. Tadeusza Cieleckiego, Prof. UO.

więcej o mnie

telefon: +48 530 188 540
e-mail: m.grabowski@pirozek.pl