Ubezpieczenia: wypadek na przejściu dla pieszych – kto i na jakiej zasadzie może dochodzić zadośćuczynienia

utworzone przez | Kwi 23, 2020 | Aktualności, Oferta, Polecane publikacje

Pani Genowefa postanowiła wybrać się na pobliskie targowisko, gdzie planowała kupić świeże warzywa i owoce. Drogę na targ przecinała ruchliwa ulica, której staruszka bardzo nie lubiła, gdyż kierowcy często przekraczali prędkość i nie stosowali się do znaków oraz sygnalizacji świetlnej. Stąd zawsze zachowywała szczególną ostrożność i rozglądała się kilkukrotnie w każdą stronę, zanim postawiła nogę na pasach. Po udanych zakupach zadowolona Pani Genowefa wracała do domu, gdy w międzyczasie zadzwoniła jej sąsiadka, Pani Gryzelda. Koleżanki rozmawiały o zakupach oraz wczorajszym odcinku ulubionego serialu o królach i rycerzach. W pewnym momencie Pani Genowefa dotarła do wspomnianej ruchliwej ulicy i zaaferowana konwersacją zerknęła tylko na sygnalizator, który świecił na zielono i weszła na przejście dalej rozmawiając z przyjaciółką. W tym samym momencie kierujący pojazdem marki bmw młody Sebastian, odpisując na wiadomość z portalu randkowego, stracił koncentrację i z całym impetem uderzył w przechodzącą na przejściu dla pieszych staruszkę. Na miejsce została wezwana karetka pogotowia, lecz nic się już nie dało zrobić – siła uderzenia była zbyt silna i Pani Genowefa poniosła śmierć na miejscu.

Odpowiedzialność kierującego za potrącenie pieszego.

Odmiennie niż w przypadku zderzenia dwóch pojazdów, w sytuacji potrącenia pieszego przez kierowcę pojazdu mechanicznego, posiadacz ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Zgodnie bowiem z art. 436 § 1 k.c. Odpowiedzialność przewidzianą w artykule poprzedzającym ponosi również samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody. Treść art. 435 § 1 k.c. stanowi, że  Prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. W związku z tym dochodzenie roszczeń jest w takim przypadku ułatwione.

Dochodzenie roszczenia od zobowiązanego do naprawienia szkody.

W sprawie wypadku toczyło się postępowanie karne, które zostało zakończone skazaniem młodego kierowcę na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz nakazaniem wypłaty zadośćuczynienia dwóm córkom Pani Genowefy w wysokości 5 tysięcy złotych. Mąż jednej z córek namawiał ją do zgłoszenia sprawy do ubezpieczyciela i uzyskanie stosownego świadczeń, lecz nie chciała o tym słyszeć, bowiem nie wyobrażała sobie zarabiania na śmierci ukochanej mamy. Po kilku latach na imprezie rodzinnej Staszek, brat Pani Genowefy mówił, że trzeba sprawę zgłosić, bo nikt na tym nie wygrywa i tylko ubezpieczyciel się cieszy, bo nie musi płacić. Ostatecznie postanowiono, że roszczenia zostaną zgłoszone. Członkowie najbliższej rodziny denatki zgłosili się do adwokata-specjalisty z zakresu ubezpieczeń, bowiem nie znali się na postępowaniach likwidacyjnych i woleli sprawę przekazać ekspertowi. Ponadto bali się, że roszczenie może zostać odrzucone z uwagi na upływ czasu. Pełnomocnik szczegółowo wyjaśnił kwestię odpowiedzialności i opisał dalsze kroki w sprawie.

Długi okres przedawnienia roszczenia.

Co prawda od wypadku minęło kilka dobrych lat, lecz kodeks cywilny przewiduje bardzo długi okres przedawnienia w takim przypadku. Zgodnie z art. 4421 § 2 k.c. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Zgodnie utrwalonym orzecznictwem zadośćuczynienie przewidziane w art. 446 § 4 k.c. nie jest zależne od pogorszenia sytuacji materialnej osoby uprawnionej i poniesienia szkody majątkowej, a jego celem jest kompensacja doznanej krzywdy, a więc złagodzenie cierpienia psychicznego wywołanego śmiercią osoby najbliższej i pomoc pokrzywdzonemu w dostosowaniu się do zmienionej w związku z tym jego sytuacji (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2012 r., sygn. akt IV CSK 416/11,). Artykuł 446 § 4 k.c. zezwala obecnie na uzyskanie zadośćuczynienia od osoby odpowiedzialnej za śmierć osoby bliskiej bez potrzeby wykazywania jakichkolwiek dodatkowych przesłanek, poza wymienionymi w tym przepisie, co ułatwia dochodzenie zadośćuczynienia (por. wyrok SN z dnia 10 maja 2012 r., IV CSK 416/11, IC 2013, nr 7–8, s. 29).

Likwidacja szkody przed ubezpieczycielem

Wypadek został zgłoszony u ówczesnego ubezpieczyciela sprawcy, który rozpoczął likwidację. W trakcie postępowania kwestionowano wartość cierpień i miarkowano zadośćuczynienie w sposób nieakceptowalny. Ostatecznie po kilku wymianach pism postanowiono, że konieczne jest złożenie powództwa. Proces zakończył się sukcesem, bowiem na rzecz powodów zasądzono żądane kwoty. Zakład ubezpieczeń nie składał apelacji.

Łukasz Oleś

Łukasz Oleś

Author

W kancelarii zajmuje się prawem cywilnym, w szczególności ubezpieczeniowym tj. dochodzeniem odszkodowań, audytem i oceną ochrony ubezpieczeniowej Klientów indywidualnych, SME i dużych przedsiębiorstw, a także szeroko pojętym prawem administracyjnym i zamówień publicznych.

0 komentarzy