Ubezpieczenia – uszkodzenie pojazdu przez betoniarkę.

Na ulicy Czereśniowej od początku roku trwał remont nawierzchni i chodnika. Wykonywane roboty były uciążliwe dla mieszkańców, gdyż wszędzie był brud, a maszyny hałasowały. Ponadto nie było wiele miejsc parkingowych, co generowało dodatkowy hałas. Pan Jarosław wracał z pracy i musiał pilne udać się do swojego mieszkania, gdyż oczekiwał na niego kurier. Zaparkował na poboczu w taki sposób, aby nie tamować ruchu. Po wyjściu z auta podążył w kierunku bloku, aby odebrać w przesyłce. W międzyczasie betoniarka należąca do firmy budowlanej zaczęła wylewanie betonu. Samochód Pana Jarosława stał w niedalekiej odległości od miejsca prac. Budowlaniec odpowiedzialny za obsługę maszyny nie zwracał na nic uwagi i po prostu wykonywał powierzone mu obowiązki. Po 10 minutach wrócił Pan Jarosław i ujawnił, że jego auto jest cały pochlapane betonem. Wezwał kierownika budowy, który sporządził notatkę, zdjęcia i dał mu numer polisy. Poszkodowany postanowił zgłosić szkodę.

Podstawa odpowiedzialności firmy budowlanej.

W świetle art. 435 k.c.  Prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Przepis ten narzuca więc zaostrzoną odpowiedzialność na podmioty wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody tzw. zasada ryzyka. To one muszą wykazać, że nie ponoszą odpowiedzialności, a nie poszkodowany.

Postępowanie likwidacyjne.

Zakład ubezpieczeń rozpatrywał sprawę kilka tygodni. W międzyczasie dokonał oględzin pojazdu, miejsca zdarzenia, a także pobrał oświadczenia od uczestników. Ostatecznie wydał decyzję odmowną, w której wskazał, że brak jest winy po stronie obsługującego maszynę budowlaną. Stanowisko uzasadnił faktem, że przed wjazdem na ulicę był znak zakazu parkowania. Ponadto Pan Jarosław w opinii ubezpieczyciela działał na własną odpowiedzialność. Poszkodowany był bardzo zły i napisał stosowne odwołanie. Niestety nie przyniosło one skutku.

Katalog podmiotów odpowiadających na zasadzie ryzyka.

Przepisy dokładnie nie określają jakie podmioty odpowiadają na zasadzie ryzyka. Każdorazowo należy ustalić w świetle konkretnego przypadku. Nie ulega wątpliwości, że typowa działalność budowlana opiera się na posługiwaniu się maszynami. Takie stanowisko Sąd Najwyższy podtrzymuje już od lat 60 (np. wyrok SN z dnia 1 grudnia 1962 r., 1 CR 460/62)

Postępowanie reklamacyjne Pan Jarosław zirytowany stanowiskiem zakładu ubezpieczeń udał się do adwokata. Mecenas szczegółowo przeanalizował sprawę i wystosował odwołanie wskazujące na błąd w wykładni prawa. Po kilku tygodniach ubezpieczyciel wydał stanowisko, w którym uznał swoją odpowiedzialność za zdarzenie. Sprawa dzięki interwencji adwokata zakończyła się szczęśliwie.

O autorze

Łukasz Oleś

Adwokat

O MNIE

Adwokat przy Izbie Adwokackiej w Katowicach. Ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego oraz politologiczne na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego. Ponad dekadę związany z branżą ubezpieczeniową, gdzie zajmował się likwidacją szkód korporacyjnych, oceną ryzyka i zdobywał pierwsze doświadczenia w  pracy prawnika. W okresie aplikacji adwokackiej współpracował z renomowaną kancelarią adwokacką ze Śląska.

W kancelarii zajmuje się prawem cywilnym, w szczególności ubezpieczeniowym tj. dochodzeniem odszkodowań, audytem i oceną ochrony ubezpieczeniowej Klientów indywidualnych, SME i dużych przedsiębiorstw, a także szeroko pojętym prawem  administracyjnym i zamówień publicznych. Wolne chwilę spędza z rodziną lub poświęca na aktywność sportową. Zapalony biegacz długodystansowy. Fan dobrego filmu, ostrej muzyki i literatury faktu. Posługuje się językiem angielskim.

KONTAKT


Więcej artykułów