Ubezpieczenia: szkoda wyrządzona przez producenta, czyli od kogo uzyskać odszkodowanie za wadliwy produkt

utworzone przez | Lut 6, 2020 | Aktualności, Oferta, Polecane publikacje

Pan Stefan Jabłoński wraz z żoną Danutą wybrali się do dużego sklepu meblowego, gdzie po kilku godzinach oglądania, mierzenia i kalkulowania kupili szafki naścienne. Od dawna rozważali ten zakup, ponieważ Pani Danuta była zapaloną czytelniczką i miała mnóstwo książek, a dotychczasowa biblioteczka pękała w szwach. Po przywiezieniu zakupów do domu, bohaterski mąż wyciągnął z piwnicy wkrętarkę i wiertarkę udarową oraz kupione kilka miesięcy wcześniej kołki, po czym zabrał się do składania i montażu mebli na ścianie w salonie. Pan Stefan po uwagach małżonki dokładnie przestudiował instrukcję dołączoną do zestawu, w tym upewnił się jakich śrub oraz kołków użyć. Po kilku godzinach intensywnej pracy szafki wisiały na ścianie. Małżonkowie ułożyli książki i z dumą przyglądali się efektom wspólnej pracy. Kilka dni później Pani Danuta czytała kolejny tom z serii „Wiedźmin”, gdy nagle usłyszała dziwny dźwięk jakby giętego metalu. Była przekonana, że to jej wyobraźnia płata figle, bowiem akurat w książce opisywana była scena batalistyczna. Niestety to szafka z impetem oderwała się od ściany i uderzyła w głowę czytelniczkę, która opadła na podłogę i straciła przytomność. Usłyszawszy to Pan Stefan szybko pobiegł do pokoju i gdy zobaczył swoją żonę przygniecioną szafką oraz ciężkimi tomiskami, niezwłocznie zadzwonił po karetkę pogotowia. Pani Danuta została przetransportowana do szpitala, gdzie po badaniach okazało się, że doszło do wstrząśnienia mózgu i pęknięcia skóry czaszki. Z uwagi na obrażenia pacjentka w szpitalu spędziła kilka dni. Pan Stefan zbadał śruby, na których były zamontowane szafki i ze zdumieniem zauważył, że pękły, co nie powinno się stać.

Mój dom jest moją twierdzą – brzmi słynne powiedzenie. Niestety do groźnych wypadków dochodzi także w naszych mieszkaniach. Część z nich może być spowodowane naszą nierozwagą, lecz niektóre wynikają z wadliwości czy awarii posiadanych przedmiotów. Jeżeli z okoliczności wynika, że to wada jest właśnie przyczyną doznanej przez nas szkody, możemy dochodzić od producenta, sprzedawcy czy dystrybutora odszkodowania za szkodę wyrządzoną przez produkt. Duża część przedsiębiorców posiada ubezpieczenia OC, które obejmują swoim zakresem odpowiedzialność za szkody powstałe w związku z prowadzoną działalnością i posiadanym mieniem oraz z rozszerzeniem OC za produkt. Należy pamiętać, że odszkodowanie nigdy nie obejmie wady tkwiącej w samym produkcie. Wymianę produktu na wolny od wad zgłaszamy na podstawie przepisów o rękojmi czy umowy gwarancyjnej.

Po wyjściu ze szpitala Pani Danuta wraz z mężem przystąpiła do wyceny strat. Przede wszystkim wadliwe kołki uszkodziły nowe szafki, porysowały ściany, a spadający mebel nie dość, że uderzył Panią Danutę w głowę, to jeszcze potłukł antyczny stolik kawowy. Ostatecznie ustalono, że łączny koszt zniszczeń oscyluje w granicach 10 000 zł. Małżeństwo zgłosiło roszczenie producentowi kołków, firmie KOŁEX, która po kilku dniach odpisała, że nie znajduje powodów do wypłaty, gdyż wina leży na pewno po stronie wadliwego montażu wykonanego przez totalnego amatora. Pan Stefan bardzo się oburzył i stwierdził, że tak tego nie zostawi. W darmowej gazetce wydawanej przez spółdzielnię mieszkaniową znalazł kolorowe ogłoszenie tzw. kancelarii odszkodowawczej, w którym to zapewniano, że podmiot ten jest w stanie załatwić każde odszkodowanie. Państwo Jabłońscy udali się pod wskazany na ogłoszeniu adres, gdzie asystent ds. roszczeń z umów nietypowych poinformował, ze nic się nie da zrobić. Wskazał, że szafki nie były montowane przez profesjonalną firmę, a poza tym w ogóle nie powinni układać tam książek, lecz wazoniki i jakieś figurki. Poszkodowani byli załamani taką diagnozą.

Udowodnienie wady produktu może nastręczać trudności i w przypadku oporu ze strony rzekomego sprawcy znacznie utrudnić zaspokojenie swoich roszczeń. Niemniej jednak polisa OC działalności ma na celu również zabezpieczenie roszczeń firmy, która taki produkt wykupiła, bowiem chroni przed negatywnymi skutkami jej własnych błędów. Zatem najczęściej nie ma sensu odmawiać poszkodowanym za plecami ubezpieczyciela, bowiem to na jego barkach powinno spoczywać ustalenie odpowiedzialności i uzasadnienie stanowiska.

Ostatecznie Państwo Jabłońscy udali się do adwokata-specjalisty z zakresu prawa ubezpieczeniowego, który przeanalizował ich sprawę i polecił wykonać ekspertyzę dot. wytrzymałości materiałowej feralnych kołków. Okazało się, że stop metali był wadliwy, co powodowało pękanie. Z takim orzeczeniem pełnomocnik ponownie zwrócił się do firmy KOŁEX o wypłatę, która to w takich okolicznościach niezwłocznie przekazała numer polisy. Okazało się, że przez przypadek wypuszczono wadliwą partię kołków, do czego firma się przyznała w toku likwidacji szkód rzeczowej i majątkowej. Adwokat finalnie uzyskał dla poszkodowanych adekwatną kwotę pieniężną, co pozwoliło Jabłońskim na zakup nowych szafek i zlecenie ich montażu profesjonalnej firmie. Profilaktycznie szafki znalazły się w innym miejscu, aby w przyszłości nie doszło do podobnego zdarzenia.

Łukasz Oleś

Łukasz Oleś

Adwokat w Kancelarii Pirożek & Pirożek

Adwokat przy Izbie Adwokackiej w Katowicach. Ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego oraz politologiczne na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego.

więcej o mnie

e-mail: l.oles@pirozek.pl

admin

admin

Author

0 komentarzy