Źródło: Wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 22 czerwca 2016 r., sygn. akt I Cgg  19/14 (http://orzeczenia.ms.gov.pl)

 

Pan Marcin wraz z pani Moniką są rolnikami i wspólnie prowadzą działalność produkcyjno-handlową w formie spółki cywilnej. W tym celu zawarli umowę dzierżawy działek rolnych o łącznej powierzchni 3 2792 ha. Zgodnie z umową właścicielka – wydzierżawiająca oddała panu Marcinowi i pani Monice całą rolną powierzchnię do używania i pobierania pożytków z przeznaczeniem na prowadzenie działalności rolniczej. Niestety okazało się wydzierżawione działki objęte są wpływami działalności górniczej znajdującej się w niedalekim sąsiedztwie kopalni. 

Po zauważeniu szkód  na swoich uprawach, pan Marcin i pani Monika złożyli do zakładu górniczego, wniosek o naprawienie szkody w plonach, wskazując, że szkoda ta polega na zawodnieniu gruntu i obniżeniu plonowania. Ponadto swój wniosek uzasadnili tym, że są rolnikami i dzierżawią pole, ba które negatywnie oddziałuje zakład górniczy, powodując znaczne osiadanie terenu, co w konsekwencji przyczynia się do zmiany stosunków wodnych, pogorszania warunków wegetacji roślin, zmniejszania ilości plonów, pogorszenia ich jakości i wzrostów kosztów uprawy.

Przypomnijmy, że zgodnie z art. 151 § 1 Ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. prawo geologiczne i górnicze sądowe dochodzenie roszczeń jest możliwe dopiero po wyczerpaniu postępowania ugodowego. Wobec tego strony konfliktu  przeprowadziły oględziny szkód w gruntach i uprawach i sporządziły protokół. Stwierdzono, że wystąpiły szkody w postaci: deformacji ciągłych i nieciągłych powierzchni terenu – obniżenia, pofałdowania, progi, uskoki, zapadliska, niecki, zawodnienie stałe i okresowe, stałe, okresowe zatopienie parceli, zachwianie stosunków powietrzno – wodnych gleby, straty w uprawach. W protokole zaproponowano jako sposób naprawy wypłatę odszkodowania za obniżone plony oraz niemożność uprawy.

Do ugodowego załatwienia sprawy jednak nie doszło, gdyż szkody w plonach, które ponieśli pan Marcin i pani Monika,  zgodnie z zleconym przez nich operatem szacunkowym  wyniosły 89 500 złotych, natomiast zakład górniczy zaproponował wypłatę tytułem odszkodowania zaledwie kwotę 29 941 złotych.

Pan Marcin i Pani Monika nie zgadzając się na propozycję kopalni udali się do adwokata specjalizującego się w odszkodowaniach za szkody górnicze celem sporządzenia pozwu i skierowania sprawy na drogę sądową.

Kopalnia jako pozwana zakwestionowała w odpowiedzi na pozew zasadność roszczenia odszkodowawczego, podnosząc że powodowie wydzierżawili grunt, na którym wcześniej stwierdzono niedające się usunąć szkody górnicze, za które właściciel gruntów otrzymał odszkodowanie, co oznacza że szkoda została już naprawiona. Kopalnia podnosiła także brak legitymacji czynnej powodów jako, że nie byli oni faktycznie właścicielami gruntów.

W konsekwencji Sąd uznał, iż zasadnym jest zasądzenia na rzecz powodów solidarnie – jako prowadzących spółkę cywilną – kwoty 58 550,29 zł tytułem odszkodowania. Co prawda powodowie domagali się pierwotnie  kwoty 89 500 złotych, jednak zgodnie z opinią biegłego, która uwzględniała również niekorzystne wpływy warunków atmosferycznych na uprawy, całkowita wartość szkody wyniosła 58 550,29 złotych.

Co ciekawe Sąd nie podzielił argumentów kopalni stwierdzając, że kwestia odszkodowania za szkody górnicze na nieruchomości dla jej właściciela jest odrębna od szkody, jaką ponieśli powodowie w uprawach rolnych. Powodowie jako dzierżawcy ziemi mają roszczenie odszkodowawcze od pozwanej na zasadzie art. 144 ust. 2 prawa górn. i geologicznego, gdyż poprzez ruch zakładu górniczego pozwanej została im wyrządzona szkoda majątkowa polegająca na stratach w plonach. Stwierdzone i niedające się usunąć szkody górnicze na nieruchomości nie zdyskwalifikowały bowiem wszystkich działek z możliwości uprawiania na nich warzyw. Powodowie jako dzierżawcy wykorzystywali grunty celem pozyskiwania dochodów, uprawiali warzywa, jednak z racji wpływu działalności górniczej dochody te uległy obniżeniu. Odszkodowanie za degradację działek zostało już wypłacone, i w tym zakresie zarzut pozwanej, że dokonano już rekompensaty szkody był słuszny – niezależnie od tego, komu zostało wypłacone odszkodowanie z tego tytułu. Jednakże strata w plonach wykraczająca ponad procentowy stopień degradacji winna być zrekompensowana przez pozwaną – temu, kto rzeczywiście ową stratę poniósł, a zatem powodom. Wynagrodzenie należy się w takim zakresie, o ile strata przekroczyła procent, w jakim działki zostały już „odszkodowane”.

 

Rafał Kirsch

Rafał Kirsch

Adwokat w Kancelarii Pirożek & Pirożek

Adwokat przy Izbie Adwokackiej w Katowicach. Członek Sekcji Praktyków Prawa  Okręgowej Rady Adwokackiej w Katowicach, Sekcja Prawa Cywilnego i Postępowania Cywilnego.Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oraz Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. 

więcej o mnie

telefon: +48 503 891 164
e-mail: r.kirsch@pirozek.pl