Jak już wspominaliśmy w poprzednim artykule, zagadnienie szkód górniczych to problem całego województwa. W tym miejscu można tylko uzupełnić informacje, że, według danych statystycznych, trzy czwarte stwierdzonych szkód dotyczy budynków, w tym domów jednorodzinnych, ogrodów działkowych, klatek w wielopiętrowcach. To ból nierzadko całych rodzin, o różnym statusie społecznym i różnych zarobkach. Nie każdy z mieszkańców Śląska mógłby sobie pozwolić na długotrwały i kosztowny proces z kopalnią, przecież – „co dla jednych jest podłogą, dla innych jest sufitem”.
Po raz kolejny prawo jest przychylne poszkodowanym. Kolejnym istotnym ułatwieniem dla osób dochodzących roszczeń jest art. 96 ust. 1 punkt 12 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Zgodnie z tym przepisem strona dochodząca naprawienia szkód spowodowanych ruchem zakładu górniczego jest zwolniona z obowiązku uiszczenia kosztów sądowych, takich jak opłaty od pism (np. 5% wartości przedmiotu sporu przy pozwie) czy wydatków (np. zaliczki na poczet dowodu z opinii biegłego). Oznacza to, że tego rodzaju sprawy są w zasadzie darmowe, także w wyniku nieprzychylnego rozstrzygnięcia sądu.
W zamian za tak daleko idące ułatwienia, ustawodawca stawia jeden wymóg przed wszczęciem postępowania sądowego, mianowicie – niezbędne jest zainicjowanie próby ugodowego rozwiązania sporu przed wytoczeniem powództwa. Jest to przykład tak zwanej „czasowej niedopuszczalności drogi sądowej” (A. Zieliński, K. Flaga-Gieruszyńska, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Wyd. 7, Warszawa 2014, Legalis). Wniesienie pozwu przed zakończeniem postępowania ugodowego będzie skutkowało jego odrzuceniem.
Nie jest to jednak bardzo surowy rygor, co więcej – w niektórych przypadkach może powodować szybsze dochodzenie roszczeń niż proces cywilny. Wola pokrzywdzonego i sprawcy szkody (zakładu górniczego) może zakończyć spór już na samym jego początku. Jednocześnie, nie jest możliwe „blokowanie” postępowania sądowego przez zakład górniczy. Jeśli w ciągu 30 dni zakład górniczy odmówi zawarcia ugody (albo zignoruje stosowne żądanie), pokrzywdzony jest uprawniony do wstąpienia na drogę sądową. W takim wypadku bowiem warunek wyczerpania postępowania ugodowego uważa się za wyczerpany (art. 151§2 ustawy prawo geologiczne i górnicze).
Jak zatem widać, sam tok postępowania został uregulowany dla pokrzywdzonych niezwykle korzystnie. Stosowna ugoda może wyeliminować potrzebę wnoszenia powództwa już na samym początku sporu. Z kolei nie powiedzenie przy polubownym rozwiązaniu sporu otwiera drogę sądową dla pokrzywdzonych, którzy nie są obarczeni kosztami procesu.

Arkadiusz Nalepka

Zobacz naszą pełną ofertę: odszkodowania górnicze