Ustawa prawo geologiczne i górnicze w pewien sposób stanowi przepis szczególny (lex specialis) w stosunku do regulacji Kodeksowych, na co wskazuje art. 145 ustawy. Jedną z odrębności jest sposób naprawienia szkody.
Naprawienie szkody może nastąpić albo przez przywrócenie do stanu poprzedniego (tzw. restitutio in integrum) albo – za zgodą zakładu górniczego – sam przywrócić stan poprzedni za zapłatę odpowiednich środków pieniężnych. W tym miejscu należy poczynić zastrzeżenie, że „gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu” (art. 363§1 in fine, uchwała SN z dn. 22.11.2012 r., III CZP 75/13, LEX nr 1396279.)
Ustawodawca kładzie zatem szczególny nacisk na naprawienie szkody poprzez restytucję naturalną. Dopiero w wypadkach szczególnych, jak np. zgoda zakładu górniczego lub niemożliwość świadczenia, możliwe jest dochodzenie świadczenia w pieniądzu. Jest to pewna odmienność w stosunku do regulacji ogólnych (kodeksowych).
Jednakże, w pozostałym zakresie zastosowanie znajdą przepisy Kodeksu Cywilnego. W związku z tym można na przykład, w razie bezpośredniego zagrożenia szkodą, żądać od kopalni przedsięwzięcia środków niezbędnych do odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa, a także – złożenia odpowiedniego zabezpieczenia (art. 439 k.c. wyrok Sądu Najwyższego, z dnia 9 stycznia 2014, V CSK 101/13).
Przy odpowiedniej przezorności możliwe jest zatem nie tylko naprawienie szkody, ale również niedopuszczenie do niej. Jest to szczególnie doniosła regulacja dla terenu Śląska, obszaru niezwykle niestabilnego jeśli chodzi o podziemny ruch kopalń.
Zdawać by się mogło, że osoba zamierzająca pozwać kopalnię stoi na z góry przegranej pozycji. Prawda okazuje się inna. Prawo ułatwia dochodzenie roszczeń, zwalnia je z kosztów sądowych, stawia na ugodowe rozwiązanie konfliktu, jak również – dopuszcza żądanie odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa i żądanie odpowiedniego zabezpieczenia. W sporze z kopalnią nie jesteśmy zatem bezbronni. Dysponujemy wieloma prawnymi środkami dochodzenia roszczeń. Prawo nie zamierza nikogo zostawić w popękanych ścianach i z roztrzaskanym dachem. Warto o tym pamiętać przy następnym tąpnięciu.

Arkadiusz Nalepka

Zobacz naszą pełną ofertę: odszkodowania górnicze