NIEAUTORYZOWANE TRANSAKCJE HANDLOWE: CZY KLIENT ODPOWIADA ZA NIEAUTORYZOWANE TRANSAKCJE PŁATNICZE DOKONANE SKRADZIONYM MU LUB UTRACONYM PRZEZ NIEGO INSTRUMENTEM PŁATNICZYM ?

Co do zasady odpowiedź jest negatywna, ale jak to w życiu bywa, zawsze znajdzie się jakiś wyjątek stanowiący odstępstwo od ogólnej reguły.

Dyrektywa PSD2 (Payment Service Directive) wprowadziła wiele korzystnych rozwiązań dla klientów instytucji finansowych, zwiększyła bezpieczeństwo  podczas dokonywania płatności, w szczególności elektronicznych. Warto dodać, iż od wejścia w życie poprzedniej Dyrektywy regulującej to zagadnienie upłynęło blisko 10 lat, co w świecie finansów jest sporym okresem.

Polski ustawodawca w celu implementacji Dyrektywy dokonał nowelizacji m.in. Ustawy o usługach płatniczych.

Skupmy się zatem na tym, czy klient ponosi jakąkolwiek odpowiedzialność za nieautoryzowane transakcje dokonane instrumentem płatniczym, a jeśli tak, to jaką.

Zła wiadomość jest taka, iż zgodnie z art. 46 ust. 2 Ustawy  o usługach płatniczych(dalej: Ustawa), „płatnik odpowiada za nieautoryzowane transakcje płatnicze do wysokości równowartości w walucie polskiej 50 euro, ustalonej przy zastosowaniu kursu średniego ogłaszanego przez NBP obowiązującego w dniu wykonania transakcji, jeżeli nieautoryzowana transakcja jest skutkiem:

  • Posłużenia się utraconym przez płatnika albo skradzionym płatnikowi instrumentem płatniczym lub
  • Przywłaszczenia instrumentu płatniczego”.

W tym miejscu jednakże wspomnieć należy o dwóch pozytywnych wiadomościach.

Po pierwsze na gruncie uprzednio obowiązującej Dyrektywy PSD, klient odpowiadał za nieautoryzowane transakcje płatnicze do wysokości równowartości w walucie polskiej 150 euro,  a zatem zmiana na korzyść klientów jest bardzo widoczna, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jaką plagą są m.in. kradzieże kart debetowych lub kredytowych. Często zdarza się również, iż kartę płatniczą po prostu zgubimy.

Po drugie należy mieć na uwadze, iż w Ustawie przewidziano wyjątki od powyższych reguł i klient nie ponosi w ogóle żadnej odpowiedzialności, jeżeli  nie miał możliwości stwierdzenia utraty, kradzieży lub przywłaszczenia instrumentu płatniczego przed wykonaniem transakcji płatniczej, z wyjątkiem przypadku gdy płatnik działał umyślnie lub też utrata instrumentu płatniczego przed wykonaniem transakcji płatniczej została spowodowana działaniem lub zaniechaniem ze strony pracownika, agenta lub oddziału dostawy płatnika lub podmiotu świadczącego na jego rzecz usługi, o których mowa w Ustawie.

Również powyższe rozwiązania należy uznać za bardzo korzystne dla klientów, albowiem bardzo często zdarza się, iż o kradzieży naszej karty płatniczej dowiadujemy się dopiero po pewnym upływie czasu. W dobie dużej popularności tzw. płatności zbliżeniowych, osoba posługująca się naszą kartą może dokonywać transakcji na małe kwoty niemalże natychmiastowo, jeżeli tylko w pobliżu znajduje się terminal obsługujący taką formę płatności.

Należy również pamiętać o tym, iż Ustawa nakłada na osobę korzystającą z instrumentów płatniczych szereg obowiązków, w szczególności zgłaszania niezwłocznie dostawcy lub podmiotowi wskazanemu przez dostawcę stwierdzenia utraty, kradzieży, przywłaszczenia albo nieuprawnionego użycia instrumentu płatniczego lub nieuprawnionego dostępu do tego instrumentu.

Pamiętajmy zatem o tym, aby w sytuacji, gdy skradziono nam kartę płatniczą lub też ją zagubiliśmy, niezwłocznie  należy zgłosić taką sytuację swojemu bankowi, albowiem tylko wtedy będzie mogli wykazać, iż dochowaliśmy należytej staranności po zaistnieniu takiego zdarzenia, co ma niebagatelny wpływ w zakresie naszej odpowiedzialności.

Zachęcamy do zapoznania się z naszą ofertą: jak odzyskać skradzione pieniądze z karty kredytowej