Od lat obserwujemy spadek ilości zawieranych małżeństw. Zakochane pary coraz częściej decydują się na życie bez ślubu, posługując się różnymi argumentami za zachowaniem takiego stanu rzeczy, najczęściej twierdząc, że po prostu tak jest prościej,  Ale czy na pewno?

zdj1

Z chwilą zawarcia małżeństwa pomiędzy małżonkami powstaje małżeński ustrój majątkowy ukształtowany przez kro, który może przybrać postać ustawowego, umownego lub przymusowego ustroju majątkowego. Natomiast konkubinat nie rodzi z chwilą powstania żadnego ustroju majątkowego, sam nie wywołuje żadnych skutków o charakterze prawno-majątkowym między partnerami. Stosunki majątkowe partnerów są ściśle związane z łączącymi konkubentów stosunkami osobistymi. To na nich opiera się machina stosunków partnerskich. Choć w założeniu konkubinat jest stosunkiem trwałym, możliwość bezproblemowego jego rozwiązania zniechęca partnerów do cementowania więzi gospodarczych, których jednak w pewnym zakresie nie da się uniknąć przez wzgląd na wspólne pożycie. Choć brak jest odrębnej podstawy prawnej w tym względzie, odmiennie niż w przypadku małżonków, znajdują tu zastosowanie regulacje cywilnoprawne. Prawo polskie dopuszcza rozwiązywanie spraw na korzyść konkubentów nawet wówczas, gdy partnerzy w czasie trwania konkubinatu pozostawali w związkach małżeńskich.

Konkubent może rozporządzać majątkiem osobistym na rzecz drugiego konkubenta, zaś czynności takie powinny być traktowane jak rozporządzanie na rzecz jakiejkolwiek osoby trzeciej. Prawo nie przewiduje konkretnych i jednoznacznych rozwiązań dla usunięcia sporów przy rozliczeniach, jak czyni to między małżonkami. Zerwanie konkubinatu pociągać może za sobą poważne skutki dla dotychczasowych partnerów, zwłaszcza wówczas, gdy długotrwałość związku doprowadziła do kumulacji dóbr majątkowych w czasie trwania konkubinatu. Kwestia ta nie byłaby zaskakująca, gdyby nie fakt, że rzadko w przypadku ustania istnienia więzi między partnerami, strony zgodnie dzielą swój majątek. Ingerencja sądów powszechnych zdaje się niestety być tu niezbędna.

Jak zatem wyglądają rozliczenia pomiędzy byłymi konkubentami? Spotkać można stanowisko, zgodnie z którym konkubinie wykonującej pracę w gospodarstwie domowym przysługuje roszczenie za świadczoną pracę, ze względu na konieczność wynagrodzenia zgodnie z zasadami współżycia społecznego. Może ona oprzeć roszczenia na bezpodstawnym wzbogaceniu przez konkubenta.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy obejmuje tylko stosunki majątkowe między małżonkami i rodzicami, a dziećmi. Do rozliczeń między konkubentami mogą znaleźć zastosowanie przepisy o współwłasności, bezpodstawnym wzbogaceniu, zleceniu, świadczeniu usług lub pracy.

Dopuszcza się stosowanie właściwych przepisów dotyczących spółki cywilnej, gdy konkubenci zdecydują się na zawarcie stosownej umowy, co może mieć miejsce na przykład w razie prowadzenia wspólnego warsztatu, czy innej tego typu, działalności. Zawiązanie takiej spółki jest możliwe zarówno na czas określony lub nieokreślony, a nawet dla osiągnięcia jednorazowego tylko celu gospodarczego.

Podstawą rozliczeń majątkowych między konkubentami może być także bezpodstawne wzbogacenie, które to jest wynikiem świadczenia przez jednego z partnerów starającego się utrzymać relację konkubencką. To błędne, acz często towarzyszące partnerom przekonanie o konieczności utrzymywania drugiej strony prowadzi do nienależnych świadczeń. Częste jest przecież dobrowolne oddawanie środków utrzymania dla swojego partnera.

Darowizna natomiast ma na celu dokonanie przysporzenia na rzecz obdarowanego, będąc wyrazem szczodrobliwości. Jej podstawę stanowią silne więzi między partnerami.  Nawet zerwanie konkubinatu przez jedną osobę nie może być podstawą odwołania darowizny, gdyż stanowiłoby to zaprzeczenie samej jej istocie.

Wracając jednak do świadczenia nienależnego, świadczenie dokonane na rzecz konkubenta nie może być uznane za nienależne, czyli nie podlega wówczas zwrotowi, gdy jest ono zgodne z zasadami współżycia społecznego w świetle treści art. 411 pkt 2 kc. Takimi świadczeniami, które nie będą podlegać zwrotowi są niewątpliwie koszty związane z leczeniem jednego z konkubentów, jego kształceniem, koszty bieżącego utrzymywania gospodarstwa domowego, czy opieka nad chorym konkubentem. Konkubent nie może żądać zwrotu dokonanych świadczeń na drugiego konkubenta, skoro miał świadomość braku konieczności łożenia na jego utrzymanie. Nie chodzi tu jednak o środki, które przeznacza się na potrzeby życiowe, takie wydatki nie prowadzą przecież do wzbogacenia drugiej osoby.

Podstawą rozliczeń między konkubentami może być współwłasność, ale w zasadzie  w odniesieniu do rozgraniczenia majątku konkubenckiego po wieloletnim związku. Konkubent, będąc współwłaścicielem może żądać zniesienia współwłasności, zaś same rozliczenia między partnerami mogą być uregulowane umownie, np. poprzez podział rzeczy, bądź rozdysponowanie ową rzeczą dla jednej osoby, z jednoczesnym obowiązkiem spłaty, ciążącym na drugim konkubencie. Brak porozumienia konkubentów w przedmiocie ustalenia losu rzeczy wspólnej może doprowadzić do zniesienia współwłasności przez sąd, zgodnie z treścią art. 212 § 2 kc.

Konkubenci, choć zasadniczo chcą uniknąć skutków prawnych swych działań, mogą zawierać porozumienia utrwalające relacje partnerów. Chodzić tu może przykładowo o umowę o pracę, spółki, zlecenia, najmu, czy dzierżawy. Partnerzy tworząc związek, co do zasady nie zawierają umowy organizującej ich życie na wypadek rozpadu związku konkubenckiego. Początkowa faza związku pociąga jednak za sobą wypracowanie pewnych ustaleń, co do miejsca wspólnego zamieszkania, czy choćby gromadzenia dochodów dla wspólnego ich wydatkowania. Ustalają też podział ról w prowadzeniu gospodarstwa domowego.

Czy przysporzenia partnerów są absolutnie bezinteresowne? Otóż nie do końca. Obie strony wszakże w założeniu dążą do utrzymania wiążącej ich wspólnoty. Choćby mówiąc o darowiźnie – darczyńca ma prawo liczyć na wdzięczność obdarowanego. Wzajemne rozliczenia między konkubentami mogą opierać się na umowie o dzieło wówczas, gdy partnerzy są zgodni co do wynagrodzenia, które przysługuje w przypadku osiągnięcia konkretnego efektu podejmowanych przez nich działań. W kontekście umowy zlecenia nieodzownym jest zaufanie partnerów ze względu na wymóg osobistego jej wykonania.

Z konkubinatem może wiązać się również fakt prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia. Partner, który podjął się prowadzenia spraw drugiego konkubenta nie jest uprawniony z tego tytułu do wynagrodzenia, chyba, że jego działania zostaną potwierdzone. Majątkowy charakter relacji konkubentów przejawia się także w aspekcie służebności mieszkania. W kontekście mieszkaniowych stosunków konkubentów jawi się także sprawa udostępnienia mieszkania jednemu z partnerów, do czego znajdą zastosowanie przepisy o użyczeniu.

Kontrowersje związane z rozliczeniami między konkubentami stanowią niewątpliwy argument przemawiający za ideą wprowadzenia rejestrowanych kontraktów, które stanowiłyby ochronę relacji partnerskich, jak stało się to we Francji, czy Belgii. W warunkach polskich jednak takie regulacje stanowiłyby zatarcie odmiennego charakteru instytucji małżeństwa i konkubinatu, co w panujących warunkach społecznych dalej pozostaje kwestią wywołującą dysonanse.

Czy warto zatem zawierać małżeństwo? Tak, warto. Nic przecież nie zastąpi wzniosłych emocji, wielkich wartości, które ze sobą niesie ta instytucja. Można jednak z niej zrezygnować, ale na pewno nie dlatego, że „tak jest prościej”, bo jak widać, kwestia kalkulacji finansowej pozostaje otwarta.

 

Monika Michońska

Zobacz naszą pełną ofertę: postępowania sądowe