Wpisanie nieprawdy do dziennika budowy

W przypadku robót budowlanych, wymagających ustanowienia kierownika budowy, prowadzi się dziennik budowy. Jest to dokument urzędowy, który z założenia ma odzwierciedlać rzeczywisty przebieg robót. Pieczę nad stanem oraz zgodnym z prawem prowadzeniem tego dokumentu sprawuje kierownik budowy, który – najczęściej – dokonuje też stosownych wpisów. Niekiedy zdarza się, że kierownik budowy (lub inna upoważniona osoba, np. pracownik organu nadzoru budowlanego) wpisuje do dziennika budowy nieprawdę lub zataja w nim pewne istotne fakty, narażając się na odpowiedzialność karną.

Kto może dokonywać wpisów do dziennika budowy?

Wpisów do dziennika budowy mogą dokonywać: uczestnicy procesu budowlanego (tj. inwestor, inspektor nadzoru inwestorskiego, projektant, kierownik budowy, kierownik robót), geodeta uprawniony wykonujący na terenie budowy czynności geodezyjne na potrzeby budownictwa oraz upoważnieni pracownicy organów nadzoru budowlanego i innych organów uprawnionych do kontroli przestrzegania przepisów na terenie budowy, w ramach dokonywanych czynności kontrolnych. W praktyce jednak wpisów do dziennika budowy dokonuje najczęściej kierownik budowy. To właśnie na nim spoczywa odpowiedzialność za rzetelne prowadzenie dziennika. Niedochowanie tego wymogu (choćby nieumyślne) stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny (art. 93 pkt 4 Prawa budowlanego).

Na czym polega wpisanie nieprawdy do dziennika budowy?

Najogólniej można powiedzieć, że wpisanie nieprawdy do dziennika budowy polega na świadomym poświadczeniu stanu obiektywnie niezgodnego z rzeczywistością (np. podaniu błędnej daty rozpoczęcia robót) albo na zatajeniu pewnych istotnych faktów, zaistniałych w toku wykonywanych prac (np. niezgodności wybudowanego obiektu z projektem). Zakres możliwych naruszeń jest szeroki. Często polegają one także na wskazaniu, że do wybudowania obiektu użyto materiałów X, podczas gdy faktycznie wykorzystano materiały Y, oraz na fałszywym potwierdzeniu obecności kierownika budowy przy wykonywaniu określonych robót. W praktyce każde poświadczenie nieprawdy przez kierownika budowy, które ma jakiekolwiek znaczenie prawne, może skutkować surowymi karami

Czy wpisanie nieprawdy do dziennika budowy może być przestępstwem?

Tak – jest to tzw. fałszerstwo intelektualne. Zgodnie z art. 271 § 1 Kodeksu karnego, „funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.” Orzecznictwo sądów pozostaje jednomyślne, że na gruncie tego przepisu kierownik budowy jest „inną osobą uprawnioną do wystawienia dokumentu”, zaś dziennik budowy stanowi dokument potwierdzający wykonanie określonych prac, czynności i robót w prawidłowy sposób oraz w określonym czasie i miejscu (tak np. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z dnia 6 września 2012 r., sygn. akt II AKa 81/12).

Czy każde wpisanie nieprawdy do dziennika budowy jest karalne?

Nie. Aby kierownik budowy ponosił odpowiedzialność za przestępstwo z art. 271 § 1 k.k., musi działać umyślnie, tzn. chcieć wpisać do dziennika budowy nieprawdę (np. świadomie poświadczyć wcześniejszą niż rzeczywista datę rozpoczęcia robót) albo co najmniej przewidując możliwość wpisania nieprawdy, na to się godzić (np. wpisać, że budynek został wybudowany zgodnie z projektem, podczas gdy kierownik budowy dostrzegał w trakcie budowy istotne odstępstwa, które jednak zbagatelizował). 

Poza „nawias” odpowiedzialności za przestępstwo należy zatem wyłączyć wszelkie, niezamierzone poświadczenia nieprawdy, mogące polegać np. na oczywistych omyłkach pisarskich (wpisanie roku 2014 jako roku zakończenia budowy, podczas gdy prace zakończono w roku 2024). Nie stanowi również przestępstwa fałszerstwa intelektualnego wpisanie nieprawdy wynikające z niedochowania przez kierownika budowy należytej staranności (posiłkując się przykładem przywołanej wyżej niezgodności budowy z projektem – jeśli kierownik budowy nie dostrzegał w jej trakcie niezgodności, choć co najmniej mógł tę niezgodność zdiagnozować przy dochowaniu należytej staranności, a następnie – nieświadomie – poświadczył taką niezgodność w dzienniku budowy, wówczas nie popełnia przestępstwa).

W przypadkach nieumyślnego poświadczenia nieprawdy w dzienniku budowy warto jednak pamiętać, że choć nie dochodzi wówczas do popełnienia przestępstwa, to w dalszym ciągu kierownik budowy może odpowiadać za wykroczenie przewidziane w art. 93 pkt 4 pr. bud. Widoczny jest zatem nacisk kładziony przez ustawodawcę na rzetelne dokonywanie wpisów, które każdorazowo powinny być zgodne ze stanem rzeczywistym.

Co grozi za wpisanie do dziennika budowy nieprawdy w zamian za korzyść majątkową?

Można wyobrazić sobie sytuację, w której inwestor – chcąc uzyskać dotację na inwestycję z budżetu państwa – musi zakończyć budowę w ściśle określonym terminie. Z uwagi na znaczne opóźnienie prac nie zostaje on dochowany, wobec czego inwestor proponuje kierownikowi budowy część środków z oczekiwanej dotacji w zamian za poświadczenie zakończenia budowy w terminie uzgodnionym w ramach umowy na finansowanie. Jeśli kierownik budowy przystanie na taką propozycje, a następnie wpisze do dziennika budowy błędną datę ukończenia robót, wówczas narazi się na znacznie surowszą odpowiedzialność karną, przewidzianą w art. 271 § 3 k.k. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 (fałszerstwo intelektualne) w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Dziennik budowy nie pozostaje obojętny z perspektywy prawa karnego, a dokonywane w tym dokumencie wpisy bez wątpienia mają istotne znaczenie prawne. Poświadczenie w nim określonych faktów, niezgodnych z rzeczywistością, lub ich zatajenie, zagrożone jest surowymi karami, na czele z pozbawieniem wolności. Kierownik budowy powinien zatem dochować szczególnej staranności, aby każdy wpis w dzienniku budowy polegał na prawdzie i aby znalazły się w nim wszystkie, istotne fakty, które miały miejsce w toku realizacji inwestycji.

O autorze

Adam Kaliński

Aplikant Adwokacki

O MNIE

Aplikant adwokacki przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Katowicach.

 

Absolwent studiów prawniczych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach,
które ukończył z oceną celującą oraz wyróżnieniem dziekańskim dla Najlepszych Absolwentów Wydziału.    

 

Autor pracy magisterskiej nt. komisowego obrotu pojazdami mechanicznymi, którą obronił u prof. Jacka Góreckiego w Instytucie Prawa Cywilnego i Prawa Prywatnego Międzynarodowego. Ukończył także studia podyplomowe z zakresu prawa restrukturyzacyjnego i upadłościowego na Uniwersytecie Jagiellońskim z wynikiem bardzo dobrym. 

 

W toku studiów prawniczych rokrocznie otrzymywał Stypendium Rektora dla najlepszych studentów.              Swoje zainteresowania naukowe i zawodowe koncentruje wokół prawa gospodarczego, ze szczególnym uwzględnieniem prawa spółek, prawa restrukturyzacyjnego i upadłościowego oraz prawa umów handlowych.    Z powodzeniem prowadzi także liczne spory procesowe, w szczególności z zakresu szkód górniczych, nieautoryzowanych transakcji płatniczych oraz tzw. kredytów frankowych.

 

Członek działu redakcyjnego prawa gospodarczego czasopisma naukowego „Młoda Palestra”.

Z Kancelarią związany od maja 2021 r.  Posługuje się językiem angielskim.

KONTAKT


Więcej artykułów