Dlaczego nie warto zawierać ugody z kopalnią?

ugoda z kopalnią

Twoja ukochana nieruchomość – dom rodzinny, doznała ewidentnych uszkodzeń pochodzenia górniczego. Wysłałeś zatem pilnie wniosek o ich naprawienie do nieodległej kopalni węgla kamiennego. Po jakimś czasie odezwał się pracownik tego zakładu górniczego informując o planowanych oględzinach nieruchomości celem ustalenia rozmiaru, zakresu
i rodzaju szkód.

Podczas oględzin został sporządzony protokół, na podstawie którego będzie podjęta decyzja co do ewentualnego odszkodowania o czym przedstawiciel pobliskiej kopalni poinformował Cię po zakończeniu czynności na terenie nieruchomości.

Po jakimś czasie przyszedł do domu listem poleconym projekt ugody, w której kopalnia za wystąpienie szkód górniczych w Twojej nieruchomości chce przyznać Ci odszkodowanie
w kwocie 18 tysięcy złotych. Pierwsza reakcja to radość i niedowierzanie, że tak łatwo i szybko poszło z tą sprawą, wbrew licznym historiom o których słyszałeś od sąsiadów. Jednak to właśnie w tym momencie powinna „zaświecić Ci się” po raz pierwszy tzw. lampka ostrzegawcza.

Jak pokazuje bowiem bogate doświadczenie zawodowe w tego typu sprawach na etapie przedsądowym, jeżeli kopalnia w ogóle proponuje jakiekolwiek odszkodowanie to niestety zazwyczaj jest ono zaniżone a bardzo często w sposób znaczny. Kopalnie bowiem same decydują o wysokości proponowanego odszkodowania, o ich wewnętrzne wyliczenia, a zatem można śmiało powiedzieć, że są sędziami we własnej sprawie, bez obiektywnej weryfikacji wysokości proponowanego świadczenia majątkowego z tytułu wystąpienia szkód górniczych.

Z punktu widzenia rachunku czysto ekonomicznego dużo korzystniejsze jest dla danej kopalni zawarcie ugody na niskie odszkodowanie niż całkowita odmowa jego wypłaty,
bo zawierane ugody zazwyczaj zawierają niekorzystne dla poszkodowanych zapisy,
iż przyznane odszkodowanie w całości wyczerpuje wszelkie roszczenia poszkodowanych związanych ze zgłoszonymi szkodami górniczymi. Wówczas kopalnia zyskuje praktycznie pewność, że szkody górnicze dotyczące konkretnej nieruchomości nie mogę być przedmiotem dalszego odszkodowania. Nie jest to oczywiście reguła absolutna, albowiem zdarzają się (choć bardzo rzadko) także uczciwe ugody, ale oceniając je porównawczo zdecydowana większość
z nich jest dla poszkodowanych wyjątkowo niekorzystna.

Co jednak przykre po zawarciu takiej ugody ciężko jest uwolnić się od jej skutków prawnych, a kiedy poszkodowany zorientuje się, że przyznane odszkodowanie nie starcza nawet na wykonanie połowy z koniecznych prac naprawczych, pojawia się odczuwalny problem finansowy.

Reasumując przy jakiejkolwiek propozycji ze strony kopalni w zakresie odszkodowania warto zastanowić się czy proponowana kwota jest adekwatna do rozmiaru szkód i czy na pewno wystarczy na pokrycie kosztów naprawy.

Po więcej informacji z zakresu szkód górniczych zapraszamy -> KLIK

O autorze

Maciej Sechman

Adwokat

O MNIE

Adwokat przy Izbie Adwokackiej w Katowicach. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego.

Aplikację prawniczą ukończył zdaniem państwowego egzaminu adwokackiego z wynikami bardzo dobrymi, za które otrzymał wyróżnienie dziekańskie.

Podczas odbywania aplikacji adwokackiej praktykował w renomowanych kancelariach prawnych na Śląsku, co pozwoliło mu zdobyć bezcenne doświadczenie zawodowe z kilku gałęzi prawa.

Świadczy pomoc prawną dla osób fizycznych i przedsiębiorców w tym także z krajów Unii Europejskiej, zwłaszcza z Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Biegle włada językiem angielskim.

KONTAKT

e-mail: m.sechman@pirozek.pl

tel: +48 603 208 422


Więcej artykułów