Czy od kopalni można domagać się zadośćuczynienia za krzywdę (potocznie: za straty moralne)?

Nietykalność mieszkania to jedno z dóbr osobistych wymienionych przez art. 23 Kodeksu Cywilnego. Dobro to jest pod ochroną prawa cywilnego.

Jeżeli to dobro zostaje narażone poprzez cudze działanie, mamy prawo do żądania zadośćuczynienia pieniężnego. Podobną zasadę wyraża również ustawa prawo geologiczne i górnicze. Zgodnie z tą ustawą właściciel domu nie może wprawdzie sprzeciwić się zagrożeniom spowodowanym ruchem zakładu górniczego, ale w zamian za to może żądać naprawienia wyrządzonej tym ruchem szkody. Szkoda może być zarówno majątkowa (przechył budynku, pęknięcia ścian, pofalowany podjazd) jak i niemajątkowa. Szkoda niemajątkowa dotyka sfery psychicznej. Związana jest z doznawaniem cierpień psychicznych lub moralnych powodowanych na przykład strachem.

Poczucie bezpieczeństwa, mir domowy, prawo do wypoczynku i prywatności stanowią dobro osobiste nietykalności mieszkania, które rozumie się szeroko — jako prawo człowieka do ochrony życia prywatnego związanej z posiadaniem bezpiecznego miejsca zamieszkania, zapewniającego mu spokojne korzystanie.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 marca 2009 r, w takich sytuacjach trzeba wziąć pod uwagę aspekt niematerialny, rozumiany jako bezprawne wtargnięcie osoby trzeciej w naszą sferę prywatną. Jest to zakłócenie dobrego stanu psychicznego i emocjonalnego człowieka. Zaburza poczucie bezpieczeństwa w korzystaniu z własnego mieszkania, które stanowi centrum życiowe każdego z nas.

Takie rozumienie nietykalności mieszkania zgodne jest z przyjętą przez Europejski Trybunał Praw Człowieka wykładnią art. 8 ust. 1. Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, według którego, każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego w swoim mieszkaniu.

Nagłe tąpnięcia, kołysanie domu, brzęczenie szklanek, talerzy czy spadające ze ścian obrazy niewątpliwie zakłócają nasz spokój i poczucie bezpieczeństwa. Jest to niezwykle stresujące, zwłaszcza jeżeli przyczyną tych sytuacji jest działanie zakładu górniczego. Jeśli takie zdarzenia dzieją się nagle, znienacka, często w środku nocy, a do tego są powtarzalne to nigdy nie mamy pewności, kiedy znów ze snu wybudzi nas stres spowodowany wstrząsem. Niewątpliwie osoby żyjące na terenach górniczych są wyczulone na wszelkie doniesienia czy to medialne, czy pochodzące ze swojego sąsiedztwa o nagle powstałych głębokich zapadliskach lub innych zagrożeniach spowodowanych przez ruch zakładu górniczego. To wszystko dzieje się we naszych domach, w których mamy prawo do poczucia bezpieczeństwa, wypoczynku i prywatności. To wszystko niewątpliwie powoduje strach nie tylko o siebie, o swoich najbliższych, ale również o swój dobytek. Można zatem uznać, że takie odczucia u wielu osób powodują cierpienia psychiczne.

Jaka może być kwota takiego zadośćuczynienia? Zawsze jest ona ustalana indywidulanie, gdyż stopień cierpień psychicznych jest różny u różnych ludzi. W orzecznictwie sądowym mówi się, że przyznana kwota ma uwzględniać długotrwałość okresu naruszeń. Chodzi tutaj o czas trwania samego tąpnięcia. Uwzględnia się również czas wydobycia w okolicach domu poszkodowanego, gdyż wówczas negatywne odczucia są najdłuższe. Liczą się też negatywne emocje mogące trwać także po zakończeniu wydobycia – do dziś. Im dłużej kopalnia tąpnięciami oddziałuje na budynek tym wyższa powinna być kwota zadośćuczynienia. Rzecz jasna znaczenie ma również dotkliwość takiego naruszenia, jego gwałtowność, stopień zniszczeń lokalu i życiowego dorobku pokrzywdzonego. Jeżeli zatem stopień zniszczeń będzie znaczny, a zwłaszcza jeżeli z opinii biegłego będzie wynikało, że z przyczyn ekonomicznych lub technicznych naprawianie uszkodzeń jest niewskazane wówczas pokrzywdzony wprawdzie tytułem odszkodowania otrzyma znaczną kwotę pieniężną, ale w tak zniszczonym lokalu będzie musiał żyć nadal. Zatem jego cierpienia psychiczne w związku ze zniszczeniem dorobku jego życia będą większe.

Chcesz wiedzieć więcej?

Zapraszamy do kontaktu:

Więcej artykułów